ojej bo Braciszek sie nie może doczekać.
więc ten no. z piątku na sobote byłam na biwaku. na samo wejście 10 km żeby wgl dojść do miejsca gdzie 'mieszkamy'. Po ogarnięciu się gra nocna czyli 'wojna' latanie o 12 w nocy w ciemnym lesie. po tym szybko odpadliśmy bo o 2 w nocy. na drugi dzień jakieś tam inne rodzaje wojen i granie w króla.
macie tylko 2 i chujowe bo inne sie nie nadają.
Dzisiaj z Wojtkiem od rana galeria potem z Myszką chwila. :3
i no. nowy kolorek włosów.
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=ywhvj7UaDHo - orgazm.
